23
Wrz
W jakim wieku najlepiej zacząć naukę angielskiego?
Wielu rodziców pragnie, aby ich dzieci jak najwcześniej opanowały biegle język angielski i jest to całkiem rozsądne. Znajomość angielskiego procentuje zarówno podczas rekrutacji do szkoły średniej czy na wyższą uczelnię, a twierdzenie, że im wcześniej dana osoba zaczyna się uczyć języka obcego, tym lepiej nim mówi, jest truizmem. Czy to znaczy, że kto nie chodził (a raczej go nie noszono) do dwujęzycznego żłobka, przegrał życie? Bez przesady. Poza tym nauka nauce nie równa. Spróbujmy nieco usystematyzować zagadnienie.

Zdaniem pedagogów i psychologów, dzieci najaktywniej przyswajają umiejętności mowy w wieku od 1,5 do 9 lat. Później struktury mózgu biorące udział w powstawaniu mowy (m.in. kora mózgowa, nerwy czaszkowe, móżdżek, odpowiedzialny za synchronię ruchów mięśni artykulacyjnych) oraz układ oddechowy stają się mniej plastyczne. Dlatego nauka języka obcego jest znacznie trudniejsza dla dorosłych.

A więc możemy zacząć naprawdę wcześnie, nawet przed ukończeniem przez dziecko drugiego roku życia, ale pamiętajmy o jednym – na razie tylko kładziemy fundament. Dzieci mają naturalną skłonność do zabaw językowych. Słuchają i powtarzają dźwięki, niekoniecznie je rozumiejąc jako znaczące słowa rodzimego, czy tym bardziej obcego języka. I my nie oczekujmy, że po wysłuchaniu kołysanki lub rymowanki po angielsku dziecko zapamięta i opowie jej treść. Daje to jednak doskonałą okazję do bardziej wszechstronnego rozwoju słuchu i aparatu mowy.

Wielu ekspertów z dziedziny lingwistyki pedagogicznej uważa, że poza przypadkami dzieci dorastających w rodzinach naturalnie dwujęzycznych najbardziej odpowiednim wiekiem rozpoczęcia nauki jest przedział 3 do 5 lat. Dziecko już dość sprawnie posługuje się swoim pierwszym językiem, a jego mózg jest nadal wystarczająco elastyczny i aktywny. W tym okresie nauka angielskiego służy również rozwojowi ogólnemu: pamięci, percepcji, wyobraźni, kojarzenia. Co ważniejsze, dzieci w tym wieku nie wstydzą się mówić niedoskonale, co u dorosłych bywa największą barierą psychologiczną.

Powyżej 5. roku życia nadal można szybko i efektywnie nauczyć się języka obcego, ale trzeba być przygotowanym na nowe trudności. Dziecko ma już społeczne oczekiwania i odczuwa lęk przed popełnianiem błędów. Dlatego najważniejsze staje się takie zorganizowanie procesu nauki, aby dziecko jak najmniej było narażone na konfrontację swoich małych jeszcze umiejętności z ambicjami. Musi uwierzyć w siebie i w to, że język jest potrzebny przede wszystkim do komunikacji, a nie do imponowania dorosłym czy rówieśnikom.

Później opinia innych staje się coraz ważniejsza. Nastolatki i dorośli, nawet znając język obcy, boją się nim mówić. Nadmiernie koncentrują się na gramatyce i myślą, że lepiej w ogóle się nie odzywać niż odsłonić własne słabości. Powoduje to swego rodzaju paraliż komunikacyjny, a kiedy rozmowa w obcym języku się nie klei, to zniechęcenie staje się jeszcze większe. Podejście pedagogiczne musi uwzględniać specyficzne dla tego wieku uwarunkowania psychofizyczne. Co znakomicie sprawdza się w przedszkolu, w liceum może być katastrofą.

Ujmując rzecz najkrócej: można skutecznie nauczyć się języka praktycznie w każdym wieku, ale im wcześniej się zacznie, tym mniej wymaga to wysiłku i determinacji ze strony ucznia, a szanse na spektakularny efekt są większe. Nauczycielowi też jest łatwiej, o ile właściwie podejdzie do zadania, ale to już osobna historia.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Przeczytaj całość.